czwartek, 1 sierpnia 2013

Nowy papież nowe natchnienia



Nie wiem jak Ty ale ja nie miałem okazji podziwiać papieża Polaka w latach jego świetności.  Wtedy kiedy jeszcze dziarsko przechadzał się między tłumami wiernych, żartował i uśmiechał się. Z pewnością jednak podziwiałem go w latach jego świętości. Wtedy gdy dzielnie niósł krzyż cierpienia i choroby aż do śmierci. Choćby dlatego warto wczytać się w encykliki Jana Pawła II. Przez tak różne doświadczenia naszego rodaka są to księgi pełne mądrości. Jego następca czyli Benedykt VI też był już w podeszłym wieku do tego przyszło mu przewodzić kościołowi w trudnych czasach. To wszystko zdało się go przerosnąć. Pojawiły się słowa krytyki, narzekania i niebezpieczne porównania do Jana Pawła II. Nie ujmując nic Benedyktowi zdaje się, że jego decyzja była słuszna. Można zaryzykować stwierdzenie, że tym bardziej iż szczęśliwie jego następcą został papież Franciszek.  Moim zdaniem ma świetne podejście i rozwiązania w tych trudnych czasach. Usiłuje powrócić do korzeni wiary i nakłania do tego dając przykład. Wszyscy słyszeliśmy o jego wzburzeniu na temat księży w luksusowych autach, o potrzebie jaśniejszego i bardziej prostego języka w kościele i jego setkach ludzkich gestów. Myślę , iż jest to papież który może pociągnąć za sobą bardzo dużo owieczek. A nam potrzeba dzisiaj prawdziwej wiary. Nie politycznej i logicznej. To nie Chrzest Polski sprowadził do nas wiarę. To nie przykazania kościelne nas kształtują. To ludzie którzy potrafili oddać za nią swe życie. To ludzie, którzy wstawiali się za innymi, którzy kochali swoich bliźnich. Z pewnością dzisiaj potrzeba nam takich. Bo do Boga nie należeli przecież ci którzy w imię Boga mordowali niewiernych.  Dzisiaj dużo złorzeczymy tym bogatszym czy piękniejszym i też nie jest to zgodne z nauką Jezusa. Trzeba nam być jak Abraham , który potrafił wynegocjować z Bogiem by ten nie niszczył miasta grzechu i rozpusty. Ostatnio fragment ten przytaczany był na niedzielnym czytaniu. Bardzo mi się podoba ponieważ poza tym, ze niesie mądrość to jeszcze jest trochę zabawny. Poza tym może go sobie szczególnie upodobać niejeden kupiec. Sztuka negocjacji jest zawsze w cenie. Ale gdybyśmy poza targowaniem umieli też tak wybaczać ludziom. Zapomnieć im 100 różnych wad ze względu na choćby 1 zaletę. Niestety nasza natura jest inna. Przez to są takie nieszczęścia jak Rewolucja Francuska , I Wojna Światowa,II Wojna Światowa i inne. Niektóre katastrofy trudno uznać jednak za winę człowieka. Różne tornada, powodzie, tsunami czy nawet wypadki jak gdy utonął Tytanik. Wtedy trudno pogodzić się wierzącym z tym, że Bóg dopuścił do czegoś takiego. Albo katastrofy budowlane. Niby czasem zawinił ten czy inny kierownik budowy ale tak naprawdę o jego grzechu zadecydują pewnie intencje. Tzn. czy dopuścił się zaniedbania czy lenistwa czy po prostu doszło do wypadku, nieuwagi itp.  Czasem po prostu nie ma winnego ale my ludzie nie potrafimy się z tym pogodzić. Dla Boga to normalka, nie wini nas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz